DZIAŁALNOŚĆ ZAWIESZONA

[Nowe analizy co drugą niedzielę]
[teoretycznie]

[bardzo teoretycznie, bowiem
BLOG ZAWIESZONY DO ODWOŁANIA]

[i przepraszamy za niezaktualizowane Archiwum, aleśmy leniwe pipy]

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sexKarolinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sexKarolinka. Pokaż wszystkie posty

9/12/2011


Analiza XVII. Przysmażone jajniki (...), cz. 2

Dzisiejsza notka, drodzy czytelniczy, jest tak absurdalna, że poważnie się zastanawialiśmy, czy nie dać jej osobnego tytułu. Dowiedzieliśmy się bowiem, że nasza boChaterka jest krypto-androidem, na matematyce rysuje kredkami i ma nauczycielkę o... stosunkowo liberalnych poglądach. Przekonaliśmy się, że kury piejo, bo nie majo koguta, a twórczość Mickiewicza i książka od fizyki to lektury wprost wymarzone do wzorowania na nich erotycznego opowiadania. Zapłakaliśmy - z rozpaczy i ze wzruszenia, potraciliśmy mózgi, zabalsamowani przez Internet, a teraz zapraszamy was do czytania, przeglądając odcinki "Dlaczego ja?" ^^

Info ogólne:
AŁtorka: sexKarolinka
Źródło: świetny zmysł Vomito
Adres: http://sexkarolinka.blog.onet.pl
Poprzednia część: O TU

Analizują: Ithildin, Anonim Anomalia, Pirania Żmijowata, VomitoErgoSum, Shiro Okami, Iustitia Luna, Erotickie

Przygoda w szkole
A oto kolejna mała historyjka, mam nadzieję że zrobi się wam troche gorąco.
No, ta pogoda jest bezczelna, wakacje się kończą, a na termometrach miejscami trzydzieści stopni... Ach, tobie chodzi, że niby z podniecenia? A to nie, na to nie licz.

Dzień miał być normalny jak zwykle, niestety tak się nie stało. A wszystko zaczęło się rano, ponieważ nie mogłam znaleźć żadnych z moich małych majteczek (wszystkie musiały być w praniu).
Och, to straszne! =='
Rany, to ubierz te duże! Co za problem? >>

Postanowiłam, że nie założę dziś bielizny.
Nie ma to jak słuszne decyzje.
Yes, we can.

Więc na gołe ciało ubrałam białą haftowaną bluzeczkę i króciutką czarną spódniczkę, która sięgała mi do połowy ud. Na to wszystko biały cieniutki wełniany sweterek. Efektu dopełniły jeszcze czarne kozaczki na obcasach.
Opis ubioru - jest! *odhacza*

Więc cała wesoła i szczęśliwa poszłam do szkoły.
Cała?
Gratulujemy.

Na matematyce mieliśmy pracować w czteroosobowych grupach. Złączyliśmy więc dwie ławki i zabraliśmy się do pracy. Pech sprawił, że w mojej grupie byli tylko sami chłopacy. Rysowaliśmy coś na dużej kartce.
Mam nadzieję, że był to wielki wykres funkcji f(x) = -sin2x...

A żebym mogła objąć większy obszar kartki wstałam.
Dziecinada, pedofilia, zoofilia, a teraz obejmuje kartkę i najwyraźniej liczy, że nie będę miała skojarzeń...

Po kilku minutach rysowania, zauważyłam na sobie wzrok kolegów siedzących naprzeciwko mnie. Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, jaki błąd popełniłam.
Łał.

Haftowana bluzeczka i sweterek miały dosyć duży dekolt, a do tego wszystkiego byłam jeszcze pochylona. Nie muszę przecież mówić, że przy takim połączeniu bluzeczka odstawała, a moje piersi były prawie na wierzchu.
Skoro nie musisz tego mówić, to po co to mówisz?
Skoro wcześniej gwałt sprawiał jej przyjemność, to ja naprawdę nie wiem, jaki błąd popelniła.
Może zazwyczaj dba o ich dobre samopoczucie, a teraz popełniła błąd, pokazując im cycki?

Musieli wpatrywać się już dłuższą chwilę, bo byli nieźle napaleni.
Napalenie się najwyraźniej kompiluje w tempie 15 jednostek na sekundę.
Wyprowadźmy na to wzór. 

Pomyślałam sobie, że jeżeli już tyle widzieli niech popatrzą sobie jeszcze trochę, a ja im w tym jeszcze pomogę.
Najlepiej się jeszcze rozbiorę, żeby mnie zgwałcili. Przecież to takie miłe~!
A po wszystkim na pewno odstawią mnie bezpiecznie do domu...
No i nie będzie mogła ich gonić, bo przecież ma kozaczki.
Już wiadomo, dlaczego matematyka to ulubiony przedmiot większości uczniów. 

Oparłam się więc łokciami na stoliku, co sprawiło że całe moje piersi były dokładnie widoczne. A ja nie zbaczając na nich, rysowałam dalej. W sali narastał ogólny hałas i bałagan.
Chyba wiem czemu... {przypomina o krótkiej spódniczce}
Słoneczko wersja hard. 

Jeden z nich nie mogąc dłużej wytrzymać postanowił przejść się po klasie, co po chwili uczynił.
Pingwinim krokiem.
Po klasie? Ja myślałam, że w takich sytuacjach to raczej do łazienki... 

Drugi wstał i podszedł do mnie z lewej strony. Jedną ręką pokazując coś na kartce i mówiąc czy nie będzie lepiej zrobić tego w ten sposób,
Ale zrobić czego w ten sposób?
Nie prościej zapytać, czy jej się podobasz?

wsadził drugą od tyłu pod spódniczkę.
Jeśli dobrze rozumiem, to teraz cała klasa przygląda się temu z zachwytem.
Nie ma to jak dyskrecja.

Przebiegł parę razy po rowku i zdumiał się, że nie mam na sobie majteczek.
To jest tak absurdalne, że nawet już nieśmieszne {ryczy}
Ja bym mu zapierdoliła jeszcze zanim by zdążył "przebiec parę razy po rowku", ale może jestem nienormalna...
Jeszcze się nie zorientowałaś, że to z ałtorką jest coś nie tak? :D
On naprawdę nie miał już czego macać?
Ej, ale może to był rowek między krzesłami?

Odruchowo cofnął rękę, ale że ja nie zareagowałam po chwili wsadził ją ponownie.
A gdzieee...?
W rowek. To był bonus!
A teraz się, kurna, dziwią, że "chłopcy dziewczyn nie szanują" >>

Tym razem ręka zatrzymała się na moim pośladku i ścisnęła go. Po chwili ugniatał go delikatnie,
Chyba będzie robił bułeczki :D
Oponki.

po czym zjechał do cipki, rozsunął wargi i zagłębił w niej palec.
Swoje wargi?
Rozdziawianie gęby najwyraźniej pomaga mu w skupieniu się.
I jeszcze przygryzał koniuszek języka. 

Poruszał w niej tak intensywnie, że musiałam wstawać na palce, a zęby miałam mocno zaciśnięte żeby nie wydać żadnego odgłosu. Marcin chyba wiedział, że zaraz mogę krzyknąć, więc wyjął ze mnie palec, położył go na łechtaczce i masował ją delikatnie.
No to na pewno pomoże jej w utrzymaniu ciszy =='

Dostał się do niej bardzo sprawnie, za sprawą tego, że byłam kompletnie wygolona. Nauczyła mnie tego kuzynka, ale tą historię opowiem, kiedy indziej.
Proszę, nie...

W tym czasie cipka zrobiła się cała mokra, a soki powoli spływały po udach.
Tak w międzyczasie? Niechcący wyszło?

Takim masażem doprowadzał mnie do obłędu.
Była gwałcona przez potężnego, dorosłego mężczyznę - luzik, ale fajnie. Upośledzona palcówka robiona przez jakąś siedemnastoletnią cipę z trądzikiem, która nie zna innych piersi poza swoimi - łaaa, obłęd. Dziewczyna ma coś nie teges z priorytetami.

W między czasie matematyczka zaczęła chodzić po klasie i przyglądać się rysunkom. Chłopak zafascynowany swą dotychczasową pracą nie zwracał na nią w ogóle uwagi.
Już widzę jego zafascynowanie: "Łaał, mogę dotknąć? O ja, ale fajnie... Ej, chłopaki, obczajcie to!"
Dobry Borze...

Kobieta przeszła koło naszego stolika spoglądając na naszą artystyczną pracę, ominęła chłopaka i stanęła za mną.
I też zaczęła się przyglądać. Co jakiś czas wtrącała jakąś uwagę co do technicznych aspektów palcówki, ale głównie milczała.
Stała w kolejce.
"Ocena aktywności na zajęciach... Masz plusa!"
"Chłopcze, co robisz?"
"Pobudzam... wyobraźnię koleżanki."   

Marcin przestał na chwilę poruszać palcem, ale sama obecność jego ręki między moimi nogami sprawiała mi wielką przyjemność.
Przytulanie - najlepsza forma dziękowania za obecność.

Matematyczka stała tak przez dłuższą chwilę, patrząc na nas z góry co rysujemy,
Taa, "co rysujemy"?
Tak to się teraz nazywa według współczesnej młodzieży? Za moich czasów się mówiło, że się idzie uczyć biologii.
"Niech pani rzuci na to okiem..."

po czym niespodziewanie położyła rękę na moim udzie i przesunęła ją do góry.
(rechocze)
Lol, gdyby to o mnie chodziło, to ona już byłaby u dyrektora :D
A dyrektor zrobiłby to samo! :D

Byłam przerażona, przecież przyłapała nas na gorącym uczynku, myślałam o najgorszych rzeczach które mogą mnie przytrafić.
Na przyykład? Gwałt ci nie przeszkadza, torturować cię jej nie wolno...
A seks grupowy z nauczycielką? Tego by już nie zniosła.

Kobieta jednak chwyciła rękę Marcina i wyjęła ją spod spódniczki nie czyniąc przy tym żadnego komentarza.
A dało się to jakoś skomentować?! -.-
Matematycy są nieobliczalni.

Uwolniona wtedy od ręki kolegi usiadłam na krzesełku, a kobieta zaczęła dalej przechadzać się po klasie.
Mokre krzesełko. Tam nie powinno się wytworzyć jakieś podciśnienie?
Sluuurp.

Moje oswobodzenie nie trwało jednak długo, ponieważ Marcin udając, że coś mu spadło, wślizgnął się pod ławkę.
~~parsk~~ Może wślizgnął się pod ławkĄ?
To zaraz :D

Podciągnął mi spódniczkę i rozchylił moje nogi bardzo szeroko. Wiedziałam co mu chodzi po głowie,
Wszy?

więc przesunęłam się na skraj krzesełka i wtedy poczułam na sobie jego język.
No jasne. Skoro matematyca zauważyła, jak on ci robił palcówkę, kiedy najwyraźniej cała klasa nie (co już jest dla mnie wystarczająco dziwne, bo oni tam powinni stać i kibicować), to tego już nie zauważy? Wyczerpała swój dzienny limit spostrzegawczości?

Na początku zlizał soki które spłynęły mi po udach gdy stałam, a później skoncentrował się na łechtaczce.
Mhm. Interesujące.
Mhm. Współczujemy.
Pewnie wymagało to od niego dużo wysiłku, żeby się tak skoncentrować na jednym punkcie.
Pewnie zaczął zezować.

Na zmianę muskał ją bardzo delikatnie i ssał. Moje podniecenie rosło z każdą chwilą, aż cichutko jęknęłam i złamałam kredkę.
{parsk}
[facepalm]
*Ómiera* Dobrze, że to nie była jego kredka. 

Chłopak z ławki zaczął chyba coś podejrzewać,
Może ona chodzi do klasy integracyjnej?
W takim razie ciekawie integrują.

ale zaczęłam z nim rozmawiać tuszując tym samym swoje podniecenie.
¬¬
Ciekawe, jak wyglądała ich rozmowa. "No i wtedy doszłam... yy, znaczy poszłam do Kaśki... Ah! Ale mnie skurcz złapał..."
"Daj, rozmasuję."

"I gotta gay... Go. I gotta go."

Czułam wielki zbliżający się orgazm. Odwlekałam go i odwlekałam,
Może ona to android? Bo ja nie mam raczej władzy na tym...
Albo chłopak był tak beznadziejny.

czekając na odpowiedni moment, niestety taki nie nadszedł.
Aww.

W momencie, w którym miałam przeżyć fantastyczny orgazm zadzwonił dzwonek, a chłopak wyszedł spod ławki wycierając mokre usta.
*parsk* "Czas na przerwę, czas na Kit-Kat!"

Niestety nie pozostało mi nic innego jak pójść na przerwę.
Ja pierdzielę. Ten chłopak naprawdę był beznadziejny .__.

Wychodziłam z klasy jako ostatnia, a tuż przy drzwiach usłyszałam głos nauczycielki, że musi ze mną porozmawiać.
I teraz mogłoby się wydawać, że dziewczyna dostanie ostrą reprymendę. Ale nie, to byłoby za proste...

Mówiła, że nic takiego nie może się więcej zdarzyć i jeżeli już muszę to zrobić mam to robić sama i najlepiej w toalecie. To mówiąc dała mi mały elektryczny wibratorek, który mogłam sobie zatrzymać.
{kwiczy, bo nic innego już jej nie pozostało}
~FACEPALM~
To byłoby chore, gdyby miała go zwrócić...
Awww!
Nauczycielka pewnie rozstawała się z nim z bólem serca. 
...To już nie jest szkoła specjalna, tylko superspecjalna.

Udając, że wkładam go do torby wsunęłam go w rękaw sweterka. Zrobiłam to z myślą, że zaraz go wypróbuje. Udałam się więc do toalety. Spuściłam klapę na dół i usadowiłam się wygodnie.
Błagam, błagam, MNIEJ SZCZEGÓŁÓW. Nie muszę wiedzieć 99,9 procent tych rzeczy, a 100% nawet nie chcę wiedzieć.
Brud, bakterie, zarazki, grzybica, fuu!

Urządzenie nie miało więcej niż 15 cm długości i brzęczało bardzo cichutko.
No rzeczywiście, mały wibratorek.
Malutki.
Pewnie przez całe życie ją uczyli, że "tyle" to dwadzieścia centymetrów.
Może to był wibrator Jamesa Bonda, taki rozkładany... pewnie jeszcze z parasolką i szminką. 

Więc podciągnęłam trochę spódniczkę do góry i wsadziłam sobie to małe cudo między nogi. 
Wsadziłam to małe cudo w moje małe cudo. Nie, kurwa, ja stąd wyjdę z chorobą psychiczną...

Na początku ogarniało mnie dziwne uczucie, ale już po chwili bardzo mi się to podobało.
Ona się łatwo adaptuje.
Bo to wystarczy przeinstalować sterowniki :D

Nikt mi nie przeszkadzał i nikogo nie było w pobliżu, więc mogłam się nareszcie cała oddać ekstazie.
Mam uwierzyć, że nikt tam nie stoi, nie maluje się, nie odrabia lekcji lub nie pali papierosów, chowając się przed nauczycielami? Eehe.
Bo ty do patologicznej szkoły chodziłaś >>
A ta tutaj to zdrowa jest? 

Rozpięłam sweterek i delikatnie przez bluzkę pieściłam swoje piersi.
A już myślałam, że piersi sweterka.
Dziecię drogie, ogarnij się. 

Czułam jak sutki powoli twardniały. I nagle ktoś otwiera drzwi, których zapomniałam zamknąć.
Taa, "zapomniałam".

Nie zdążyłam zareagować a owa postać była już w środku. Serce znów biło mi bardzo mocno, bo drugi raz dzisiaj zostałam przyłapana na gorącym uczynku.
Jeszcze raz przeczytam coś o gorącym uczynku...

Ale to był Marcin.
Rozumiem, że on już zdążył wejść do środka i pewnie jeszcze zasunąć zamek w drzwiach, zanim ona zauważyła, że to on?
Pytanie, skąd on wiedział, że to ona była w tej łazience?
Pytanie, co on robił w damskiej łazience?
Może ich łazienki są koedukacyjne? ~~wzrusza ramionami~~
A może on po prostu lubił zaskakiwać dziewczyny?

W zasadzie nie wiem czy powinnam się cieszyć, że to on, czy być zła, że znów zostałam przyłapana.
Chłopak wszedł do kabiny, a ja mam wibrator w waginie. Rzeczywiście, mam powód do radości.
Raczej dylemat.
"Poczekaj, muszę to przemyśleć." Bzzzzzzzzzz... 

Chłopak zdenerwował się bardzo gdy zobaczył co robię.
Zazdrosny?

Chciał dokończyć co zaczęliśmy na lekcji. Oczywiście mówiłam mu, że tak więcej nie może być i powinniśmy o tym jak najszybciej zapomnieć, ale on nie chciał nawet o tym słyszeć.
Oczywiście.
Rozumiem, że ona mu to mówi z tym wibratorem w waginie? 
Mam pomysł! Może... yy... wykop go z kabiny? W której i tak nie powinno go być?
Jak myślicie, kim w rzeczywistości jest człowiek, który pisze te brednie? ~~zamyśla się~~

Chciałam wyjść, ale wytrącił mi z ręki wibrator i popchnął mnie.
Phh, "z ręki"?

Wyrywałam się, ale on złapał mnie i przydusił do ściany. Stałam tyłem do niego z twarzą przyciśniętą do zimnych kafelków.
W takiej sytuacji JA zaczęłabym się drzeć.
Bo ona ma słabo rozwinięty instynkt samozachowawczy.
Ona ma w ogóle nieliczne części ciała rozwinięte.

Rozpiął rozporek i wyjął swoją zabawkę,
Czy ktoś jeszcze - poza mną - wątpi, że oni mają 17 lat?
Z tego co pamiętam, ja swoje zabawki trzymałam w pudełku.

potarł ją parę razy ręką i z niegroźnie wyglądającej męskości zrobiła się naprawdę wielka maczuga.
Matko, popłakałam się... {kwiczy}
~wali głową o klawiaturę~ 
Maczugi i inne zjawiska krasowe.
Biedaczka, liczyła na dżina, który spełni jej trzy życzenia.
Białego i lepkiego?

Obejmując mnie w pasie podciągnął spódniczkę po czym zamoczył się we mnie. Cały czas trzymając mnie jedną ręką zaczął powoli się poruszać,
Była zimna, więc robił to powoli. Najpierw zamoczył palec u stopy, potem wszedł do kostek, a potem... Dobra, już się zamykam.

w tym czasie druga ręka rozpinała guziki bluzeczki. Gdy wszystkie guziki były już odpięte, ugniatał mocno moje piersi. Cały czas próbowałam się oswobodzić, wyrwać, ale trzymał mnie mocno.
Oswobodzić, wyrwać, tak; ale drzeć japę, żeby ktoś go powstrzymał, to już nie... Gardziołka szkoda?
Jakie tam szkoda, niech się wprawia.

Po chwili spodobało mi się to traktowanie więc przestałam się wyrywać.
To akurat żadna nowość.

On w odpowiedzi rżnął mnie coraz mocniej, wyjmował prawie całego koguta po czym wkładał go do samego koniuszka.
Gwałty drobiem.
Trzeba napisać do PETY. 
Matko, wyobrażacie sobie mieć w sobie coś takiego? XDDD
Jaasne, a jak dochodzili, to robili:

Jeszcze tylko czekać na byka, knura oraz cietrzewia i będziemy mieli pełny zestaw...
Pieejo, kury, piejoo, nie majo koguta!

Zaczęłam krzyczeć, {NARESZCIE. Najwyższa pora.} ale jemu najwyraźniej się to podobało. Z każdym jego uderzeniem wstawałam na palce, ale mino to dojeżdżał do samego końca. Gdy czuł, że jestem już mocno podniecona i nie będę się wyrywać, otworzył drzwi toalety i wyszliśmy do małego przedsionka.
A tam - KOLEJKA.
Jak rozumiem, oni tam poszli połączeni?
Sczepili się.

W korytarzyku była mała umywalka i duże lustro.
Nie ma to jak umiejętne budowanie kontrastów.

Stanął przed nim tak, że mogłam cała siebie widzieć. Teraz dzieliły nas od głównego korytarza szkoły jedynie niedomknięte drzwi, przez które słychać było, że jest długa przerwa.
Długa przerwa brzmi inaczej niż wszystkie inne czy ona po prostu ma już wprawę?

W lustrze widziałam dokładnie swoje smukłe nogi,
Znaczy postawił ją NA umywalce?
Bo ten dla odmiany był bardzo wysoki.

piersi i wygoloną cipkę, ale najbardziej wzrok mój przyciągnęła jego ręką, pieszcząca mój sutek..
A co, wcześniej jej nie zauważyła?
~~jęczy w agonii~~ Mój mózg...

W końcu puścił mnie i popchnął w kierunku umywalki. Podeszłam do niej, stanęłam w lekkim rozkroku i pochyliłam się opierając o nią.
A teraz, raz! Dwa! I robimy skłony!

Chłopak podszedł, położył mi ręce na biodrach i wsadził go od tyłu w cipkę.
Matko, przeczytałam "cipcię". No pochlastałabym się chyba...

To było fascynujące uczucie. Poruszał się szybko, głęboko i dynamicznie.
Fascynujące.
Brzmi jak reklama nowego opla: "Szybko, dynamicznie."
Jak można poruszać się głęboko?
Bo on się po prostu topił w bezmiarze jej głupoty.

Jęczałam wtedy jak nigdy dotąd. Czułam jak ścianki rozpiera wielki taran.
A gdzie jest ogr od tego tarana?
*popłakuje cicho w kącie* 
Spójrzmy na to z dobrej strony! Był już ogier, kogut, zabawka, taran i maczuga, ale ani razu nie pojawiła się jakaś psianka podłużna...
Dlaczego my zawsze trafiamy na takie blogi?

Gdy zaczęłam czuć zbliżający się orgazm, zaczęłam krzyczeć.
Zaczęłaś krzyczeć dopiero jak zaczęłaś czuć orgazm? To jakaś zasada?

Moje podniecenie wzrastało z każdym jego ruchem. A krzyk wzmagał się w miarę podniecenia.
Wszystko tu wszystkim rośnie.
~~robiąc mus czekoladowy~~ A dupa rośnie!

Orgazm, który przeżyłam był jedyny w swoim rodzaju. Był tak wspaniały, że chciałam by trwał wiecznie. Marcin brał mnie tego dnia w szkole jeszcze dwa razy i od tego czasu jesteśmy razem.
~chlip~ Ja jestem taka wrażliwa na punkcie romantycznych historii ;.;
Nie mogę, nie no, nie mogę, nie mogę, po prostu nie mogę...
Daj spokój, po trzech latach liceum z rozszerzeniem mat.-inf. to już samo rysowanie kredkami na matematyce mnie przerosło... A teraz mam mord, śmierć, szaleństwo w oczach. Och, Borze Brzuskowy, co te blogaski ze mną robią. 

Sexi podróż
Podróż była długa i nużąca i zaczęłam przysypiać.
Ech, szkoda, że nie zasnęłaś, tylko napisałaś dalszy ciąg.

Marzyłam cały czas o wibratorku podarowanym od nauczycielki.
(parsk)
Jakbym ja widziała twarz mojej matematyczki za każdym razem, gdy pomyślałabym o wibratorze, to bynajmniej nie miałabym ochoty na seks. Moja matematyca nie wie, jak się używa stanika, więc...
To jest lepszy środek anty- niż szklanka wody.
Ty, a ty nie mówiłaś czegoś o trener Beiste w poprzedniej części, Ith?  

Tylko drzemałam, lecz pragnienie, aby otworzyć się, dostąpić odprężenia, zaspokojenia, nie dawało mi zasnąć.
Szerokiej drogi w poszukiwaniu Nirwany.
Oplułam. Ekran. 

Niemal wyczuwalne i nieustanne wibrowanie pociągu dawało o sobie znać.
I like trains.

Stopniowo moje wargo nabrzmiewały, nogi reagując na najdrobniejszy impuls wyciągnęły się do przodu.
Same. Jej mózg nie przesyłał impulsów. W ogóle ma jakiś strasznie ograniczony zakres działania, ten jej mózg. 
Jaki mózg?
Wyciągnęła nogi! Umarła? Nareszcie umarła? *.*

Wyobrażałam sobie, że wygrzewam się na plaży w słońcu, a marzenie było tak intensywne, że pochwa stała się wilgotna, a biodra wygięły nieco do góry.
Mnie tam wizja plaży nie podnieca, ale różne są fetysze...
Może ona to sexWampolinka? Bór wie, jakie są jeszcze typy wampirów na świecie i co słońce z nimi robi...

Mężczyzna przekonany, że śpię okrył moje długie bezwładne nogi, obnażone teraz do połowy ud kocem, po czym zgasił światło.
...Que?
Nie wsadził jej do furgonetki? Nie zrobił jej minetki w czasie lekcji? Nie pokazał jej maczugi? NIE ZGWAŁCIŁ JEJ? Rany, coś nowego!
Poczekaj Vomito, wszystko jeszcze przed nami :D

Przez okno wpadało trochę światła z zewnątrz, nie powodując zupełnej ciemności. Rejestrowałam wszystko w podświadomości nie otwierając oczu.
O łał.
W podświadomości widziała, że wpadało światło z zewnątrz? Też chcę tak!
I do tego rejestrowała z zamkniętymi oczami. Mówiłam, android.
Podświadomość miała zapisaną na dysku zapasowym.

Cała ta krzątanina nie zdołała jednak osłabić intensywności moich odczuć.
Leży na siedzeniu, jakiś facet okrył ją kocykiem, słyszy delikatny stukot kół pociągu... Rzeczywiście, krzątanina.
Bo ona widzi krzątaninę fotonów w tym trochu światła z zewnątrz.
Toż to istny harmider w porównaniu z tymi warunkami w szkole.

Prawą rękę zaczęłam zsuwać powoli w dół i pod lekkim kocem, na którym utworzyła się teraz fala,
Fala? Bryza zawiała? Szkwał w miejscach intymnych?
Może Z miejsc intymnych?
A zawiało rybą? Znowu się nie umyła?

dotarłam wreszcie do wzgórka łonowego.
"Pod osłoną szarych, milczących urwisk ruszyli aż do podnóży Kruczego Wzgórza." :D
To musiała być ciężka wyprawa. Uważaj, żeby cię smok nie zwietrzył.
Smoki interesują się tylko dziewicami. 

W tym nikłym świetle czułam się bezpieczna. Czubki palców wędrowały po giętkim jedwabiu spódniczki,
Giętkim jedwabiu? Dla mnie jedwab jest bardziej gładki niż giętki, ale dobra, ona zna się przecież lepiej, prawda?
Jedwabna spódniczka. Ja pierdzielę, burżuazja.

napierając na nią, ale spódniczka była zbyt obcisła i nie pozwalała otworzyć ud nawet troszeczkę.
Borzeczku, jakie to okropniutkie!
Ej, jak ona chodzi?
Dla mnie do otwieraia ud służy skalpel, ale ja to ja. 

Próbując je rozsunąć, naprężyłam materiał jeszcze bardziej i w końcu moje palce wyczuły przez cienką tkaninę sterczący pączek, którego szukały i który ścisnęły teraz delikatnie.
Zaraz. Wyczuła łechtaczkę pod spódnicą i majtkami - to jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić. Ale jakiej wielkości musiałaby być, żeby była stercząca i żeby przez dwie warstwy materiału dało się ją ścisnąć?!
Buahahahah. Wiecie, że kobieca łechtaczka to w embrionalnym etapie rozwoju zaczątek penisa?


 Aby odwlec moment rozkoszy, pohamowałam na kilka sekund uniesienie, jakie opanowało moje ciało, ale po chwili dłuższy opór przekraczał moje siły. Poczęłam ze zdławionym jękiem przekazywać do środkowego palca łagodny i delikatnie odmierzony impuls mający doprowadzić mnie do orgazmu.
...
Android. Noż kurwa, android.

Niemal jednocześnie ręka mężczyzny nakryła moją dłoń.
"A~ha! Mam cię!"
"Gottcha!"

Wstrzymałam oddech, a moje mięśnie napięły się jak gdyby ktoś uderzył w moje ciało strumieniem lodowatej wody.
Też bym się przestraszyła, gdyby na mojej dłoni pojawiła się nagle sama ręka mężczyzny .___.
Ja bym powiedziała: "O, cześć, Rąsia!"

Pozostawałam w bezruchu, nie byłam wystraszona, ani zaskoczona. Nie wiedziałam tylko jak mam to odebrać.
Och, jestem w strasznie niewygodnej sytuacji. Właśnie się masturbuję, jest półmrok, a nagle na sobie czuję dłoń mężczyzny. Zastanowię się więc, co powinnam zrobić... hmm...

Ręka mężczyzny była nieruchoma, ale nie można jej było nie czuć, samym swoim ciężarem wywierała nacisk na łechtaczkę, na której spoczywała moja dłoń.
Rąsia jest jak kot, kładzie się na chorych miejscach :D
W takim razie powinna położyć jej się na głowie.
Możliwości posiadania nawet chorego mózgu w tym przypadku nie uwzględniamy. 

Przez dłuższą chwilę nic się nie działo. Potem poczułam jak druga ręka unosi koc i odchyla go, aby z całym spokojem objąć w posiadanie jedno z moich kolan,
- Moje. - mruknęła Druga Ręka. 
A gdzie wetknęła flagę?
Drugie z Kolan pozostaje w ciągłej autonomii.

następnie, nie zatrzymując się już poczęła błądzić leniwie po moim udzie i wkrótce znalazła się na skraju pończochy.
Ja z kolei znajduję się na skraju załamania nerwowego.

Dopiero teraz, czując ten dotyk na gołym ciele drgnęłam.
Najwyraźniej w tym miejscu znajdował się jej włącznik zasilania.
Nastąpiła zmiana faz.

Usiłowałam otrząsnąć się z czaru chwili, nie byłam jednak pewna, czego naprawdę chcę, a poza tym ręce mężczyzny wydawały mi się zbyt silne abym mogła przed nimi uciec.
A moje gardziołko było zbyt delikatniutkie, żebym mogła chociaż cichutko pisnąć! :<
Bo miała wyciszony głos :D Wolę nie wiedzieć, gdzie miała włącznik dźwięku...

Niezdarnie uniosłam się więc do połowy i podpierając wolną ręką odwróciłam się na bok. Wiedziałam wprawdzie, że wyjściem równie prostym, a na pewno skutecznym było by zaciśnięcie ud.
A co powiesz na 112? Albo chociaż 997? Ej, moment, ona na pewno ma cichy alarm!

Ręce mężczyzny ustąpiły całkiem nieoczekiwanie, jak gdyby chciały mi udzielić nauczki za ów daremny bunt.
...
...Aha.
Poddaję się.
"A ty, ty niedobra!"

Nie zdążyłam jednak zastanowić się nad sensem takiego obrotu sprawy,
Rzeczywiście, dobry moment na filozofowanie.
Podczas prowadzenia rozważań nad sensem różnych obrotów we Wszechświecie, automatycznie nasuwa się myśl: "42"...
Pierdolę, ewoluuję w kisiel.

gdyż niemal natychmiast poczułam je znowu na sobie, tym razem na wysokości talii.
Ona za każdym razem nie zdąży nawet pomyśleć: "WRZESZCZ, SZARP SIĘ I SPIERDALAJ JAK NAJDALEJ, DZIEWCZYNO!" Pewnie ma jakieś problemy natury neurologicznej.
Myślałam, że do tego wniosku doszliśmy już jakiś czas temu.

Pewnym i szybkim ruchem otworzyły suwak i ściągnęły spódniczkę do kolan. Następnie przesunęły się ponownie w górę. Jedna z nich wpełzła pod majteczki, zwiewne i przejrzyste.
{słyszy głos chemiczki: "W efekcie otrzymujemy niebieski, przejrzysty roztwór."} .__.
Zwiewne majteczki. Pewnie znikają w przeciągu.

Moje ciało przyjęło na powrót pozycję, z jakiej poprzednio wytrącił mnie przelotny zryw oporu.
Opornik jej wysiadł? Za duże przeciążenie obwodów?

Dłoń mężczyzny pieściła moje płaskie, napięte ciało tuż nad wzgórkiem łonowym.
"Hm, jak się nazywała ta część ciała...? Coś na pe? Be, może?... A, nieważne, nie chce mi się zastanawiać."

Palce błądziły po zagłębieniach pachwiny.
Kurna, opryskałam się colą.
Kolega zabłądził? Może niech zapyta przez CV radio: "Mobilki, mobilki, jak ścieżka na..." Nieważne.

Kiedy dłoń wędrująca po moim ciele zapoznała się już z kształtem łona,
poprawiła okularki, chrząkneła i mruknęła cicho: "Hm, interesujące~!"
(nuci) "Hello!" "Hi."


zaczęła rozsuwać uda jeszcze bardziej. Wprawdzie spódniczka oplatająca moje kolana odbierała im swobodę ruchów, ale w końcu rozstąpiły się ochoczo na boki, tak szeroko jak tylko mogły.
Hm, chyba już wiem, czyją ręką była kiedyś Rąsia...

Dłoń objęła rozgrzaną napęczniałą płeć, {twarz, znaczy się? oO} głaskała ją wzdłuż mojej szparki między wargami, jak gdyby chciała ją ukoić.
Szparka między wargami ma na imię usta. Ech, dziewczyna słów zapomina z podniecenia, niedobrze...

 Wpełzła początkowo tylko troszeczkę do wewnątrz,

Czemu tu wszystko pełza? Kobieto, umyj się, tyle razy ci już mówiliśmy!
Ona nie ma czasu.

muskała przez dłuższą chwilę wyprężoną łechtaczkę, aby wreszcie zagłębić się głębiej.
A następnie zapłycić się płycej.
I cofnąć się do tyłu.

Podczas gdy uda rozwierały się szerzej i szerzej,
Podobno wcześniej rozłożyłaś je jak tylko mogłaś.
Bo to android. Pewnie włączyła zapasowe tłoki.

uwalniając mnie zarazem od spódniczki, palce poczęły zanurzać się od nowa, nabierały rozpędu,
"Rozpędzam się do setki w trzy sekundy. A ty?"

aż w końcu wniknęły głębiej w wilgotną od soków dziurkę.
A nie od śliny? Piłaś coś?

Tedy zwolniły.
"Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty
Jak wąż boa..."
W mordę, koncert na rogu nabrał nagle dziwnego podtekstu .___. 
"Wszystkim się zdawało,
Że to Wojski wciąż gra jeszcze, a to... pieejo, kury, piejoo, nie majo koguta!" 

Poruszały się jakby z wahaniem, coraz leniwiej, w miarę jak narastało moje podniecenie.
A skąd wiedziały, jak ono narasta? Masz gdzieś wskaźnik?
Ma z tyłu tablicę rozdzielczą. 

Zagryzłam wargi, aby zdusić rodzący się w gardle szloch, prężyłam lędźwiami {KWIIK} dysząc w pogoni za wybawieniem, które zdawał mi obiecywać mężczyzna.
Czy to tylko ja, czy to opcio naprawdę nasuwa same religijne skojarzenia...?
Jej to się niepokalane poczęcie nie zdarzy...

Dłoń baraszkowała we mnie w taki sposób, na jaki on akurat miał chęć. Na resztę mojego ciała, piersi czy usta, nie zwracał najmniejszej uwagi.
Wcale się mu nie dziwię.
Dobrze, że ciemno było.

Sprawiał wrażenie, jak gdyby nie zależało mu na moich pocałunkach czy objęciach.
No pitolisz XDD 
No way D: A po wszystkim pewnie obróci się na drugi bok i zaśnie?
Jakie to niegrzeczne z jego strony!

Miotałam głową tam i z powrotem,
Głowa z cichym plaskiem odbijała się od ścian.
AVE SATAAAN! \m/

kilka razy jęknęłam głucho, jakby błagalnie. Jego ręka zacisnęła się na tej części ciała, którą rozpaliła,
Czyli na której, bo już się zgubiłam?
Nie wiem, ale trudno mi wyobrazić sobie rękę zaciskającą się na którejkolwiek z opcji. 

po czym znieruchomiała. Mężczyzna przechylił się ku mnie, chwycił drugą ręką moją dłoń,
Bez przechylenia się nie dałby rady jej chwycić? No teraz to mnie to przerosło {zawiesza się}

po czym przesunął ją w dół i oto poczułam, że obejmuję jego sztywny członek.
TULIIIMY~!
To wszystko brzmi tak, jakby ona się naczytała czegoś pseudo-inteligentnego typu Mickiewicz albo książka od fizyki i teraz chciała się popisać nowo poznanym słownictwem.
Już przynajmniej nie maczuga. To jest pewien postęp.

Przesuwał moją dłonią w górę i w dół to znów wolniej to znów szybciej do chwili, kiedy nabrał pewności, że może zdać się na moje wyczucie i pozwolić, bym kontynuowała zabawę na swój sposób.
Matko, im dłużej to czytam, tym większe mam wrażenie, że aŁtorka próbuje mnie zabalsamować na odległość... bo chyba czuję mózg w zatokach.

Uniosłam się trochę, aby ułatwić sobie zadanie. Moja zaciśnięta dłoń przesuwała się tam i z powrotem coraz gorliwiej w miarę upływu czasu.
No kto, no kto mi powie, że to nie brzmi jak raport androida?

Palce nie ograniczając się już do prostego ruchu w górę i w dół, raptem zmyślnie, rozluźniały uchwyt,
No kto? {facepalm}

aby prześlizgnąć się wzdłuż silnie nabrzmiałej główki.
... Nie ogarniam.
//idzie pytać Cleverbota o radę//


Z niezwykłym przejęciem powitałam długie białe strugi, które wystrzeliły w końcu z zaspokojonego członka,
Confetti?

opryskując moje ręce, bluzkę i włosy. Erupcja zdawała się nie mieć końca.
Coś takiego mógł napisać tylko wulkan intelektu -__-'

Kiedy opuściłam rękę mężczyzna ujął moją łechtaczkę koniuszkami palców, doprowadzając mnie do orgazmu.
Dotknął jej i doszła. Facet ma magiczne palce!
Nie, po prostu tam miała włącznik orgazmu, też mi coś.

O aŁtorce
Cała ja...
Mam na imię Karolinka.
Rany oO Nie musiałam tego wiedzieć... 
A czemu nie Karoliniunia?
Tak się nazywa określona część niej.

Mam 17 latek i jestem niewyżytą nastolatką.
To widać akurat.
Niewyżyta - widać. 17 latek - nie bardzo.

Co chwilę myślę o seksie i podobnych sprawach,
Co to są "podobne sprawy"? o__O
To brzmi jak rodem wzięte z "Dlaczego ja?".

choć jestem jeszcze dziewicą.
No, to wiele wyjaśnia.

Piszę tego bloga ponieważ chcę się wymieniać erotycznymi historyjkami.
A my w tym wieku zbieraliśmy znaczki pocztowe...
Długo jeszczee...?
Już koniec.
Już koniec? Jej, już koniec! \o/   Read more!

8/29/2011


Analiza XVI. Przysmażone jajniki i szlachetni gwałciciele, czyli czarne kozaczki i cipcia z wybielaczem.

Analiza spóźniona, choć i tak robiona w pośpiechu. Niestety, w pewnym momencie komputer Ith się zepsuł, więc nie ma więcej jej tekstów.

W dbałości o wasze zdrowie psychiczne podzieliliśmy analizę na dwie części. Przepraszamy, że nie wszędzie komentarze są ustawione w tęczę, ale nie zawsze się dało. Mam nadzieję, że w spisie analizatorów nam wyszło.

Info ogólne:
AŁtorka: sexKarolinka
Źródło: świetny zmysł Vomito
Adres bloga: http://sexkarolinka.blog.onet.pl

Analizują: Ithildin, Anonim Anomalia, Pirania Żmijowata, VomitoErgoSum, Shiro Okami, Iustitia Luna, Erotickie

Pierwszy wpis
Mój pierwszy wpis. pewnie chcielibyście usłyszeć jakąś fajną historyjkę?? A grzeczni byliście??
Have you been naughty... or nice? :D
Borze, to brzmi jak nawijka Świętego Mikołaja. Tylko że to grzeczni dostają rózgę.
Takie trochę sado-maso :) 

Pewnie nie... Ale i tak wam opowiem. Zawsze gdy się bawię wyobrażam sobie tą fantazję, bardzo mnie ona podnieca...
JUŻ SIĘ BOJĘ.
I'm so excited, mmm.
Pewnie wyobraża to sobie, jak obmacuje swojego Kena...
Ja tam jak się bawiłam w dzieciństwie, to wyobrażałam sobie, że sprzedaję w warzywniaku, ale co kto lubi :D

Było przed południem. Wracałam właśnie ze szkoły,
Kto wraca ze szkoły przed południem?
Pierwszoklasiści.

gdy zza rogu wyskoczyło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Wepchnęli mnie do samochodu, unieruchomili na podłodze i odjechali. Jeden mógł mieć 21-24 lata i był przywódcą. On też wydawał mi najwięcej poleceń.
Wydawał polecenia unieruchomionej ofierze.
No oczywiście, na przykład: "Milcz", "Leż bez ruchu", "Uśmiechnij się, jesteś w ukrytej kamerze"...

Był uprzejmy, ale jednocześnie zdecydowany i twardy.
Wepchnął ją do samochodu i unieruchomił. Rzeczywiście, uprzejmy.
No bo on to zrobił z uśmiechem i słowami: "Mademoiselle, czy byłabyś tak dobra..."
A MÓGŁ ZABIĆ.

Ten drugi był jak przypuszczam w moim wieku. Oboje byli w kominiarkach, więc nie widziałam ich twarzy.
Poznała ich wiek jedynie po budowie ich ciał. Mocna jest.
Może po kominiarkach? 
OBOJE? To ona ich obmacała, żeby sprawdzić płeć? 
Zdążyła! Patrzcie, jaka szybka. Z pewnością nie bawi się w podchody.
 
Wjechali do garażu, wyciągnęli mnie z samochodu i poprowadzili do domu. Weszłam do jakiegoś pomieszczenia i zostałam przywiązana do krzesła. Byłam tak przerażona, że nie pamiętam dokładnie, co się działo.
...ale jakoś potrafię to opisywać z "porazającą" dokładnością.
Wiek, wygląd, opis ubioru, opis porwania... nie, ona NIC nie pamięta.

Wiem tylko, że nie mogłam wydusić z siebie żadnego głosu. Po jakimś czasie, gdy zaczynałam dochodzić do siebie, przyszli do mnie.
Ona przyszła do siebie i oni też przyszli. Przynajmniej dotrzymali sobie towarzystwa po drodze.
Na jej widok oni dopiero zaczynali dochodzić.
Chyba przestali. :D 

Młodszy usiadł na łóżku naprzeciwko mnie, a starszy spacerował wokół mnie, mówiąc, jaka jestem śliczna i jak przyjemnie mu będzie mnie zerżnąć.
Facet, jesteś albo bardzo zdesperowany, albo naprawdę bardzo zboczony.
Najwyraźniej czeka, aż Viagra zacznie działać.
On ją zarżnie. Jak karpia na święta... A nie, czekaj, tam jest "zerżnie". To nieważne >>
 
Dotykał moich kasztanowych włosów, twarzy, piersi i gardła.
Uduś ją! Uduś ją!... proszę?
Włosami ją! Włosami!
Dotykał moich kasztanowych włosów, kasztanowej twarzy, kasztanowej piersi...
I aż mu spuchły żołędzie :D 

Zaczął odpinać mi bluzkę, a w końcu zsunął ją z ramion
Ciekawe, jak ona była przywiązana w takim razie.
Niedokładnie.
Może ona mu uwierzyła na słowo, że jest związana i nie może się ruszać? W końcu porywacz był uprzejmy i stanowczy...
O, to by tłumaczyło wiele z tego, co dzieje się potem.  

komentując jak piękne mam piersi i jak mu się podobają. Spuściłam na dół głowę
Spuściłaś ją po poręczy schodów czy jechała na dół windą?
Sturlała się.
Chyba nie chcę tego dalej czytać...
Wcale się nie dziwię.

i zaczęłam cichutko płakać.
A nie powinna przypadkiej drzeć ryja na cały dom? Widać jej się podoba.
Nie może, bo ona jest delikatna, subtelna i kobieca, i w milczeniu roni kryształowe łzy.

Odpiął staniczek
Staniczek rozmiaru lekko-wypukły-dobrze-że-nie-lekko-wklęsły. Ona powinna wtedy schylić główkę.
...on też.
Rany, jak on dba o to, żeby żaden z jej ciuchów nie uległ uszkodzeniu. Więcej takich kulturalnych gwałcicieli :D 

i przebiegł palcami po ramionach,
Biegnie raczek-nieboraczek...
Porywacze to pedofile, jak rozumiem?

objechał piersi,  
Rowerem, wkoło.
Dobrze, że nie przejechał.

a w końcu dotknął sutek.
Sutek poczuł się dotknięty.
A piersi strzeliły focha i zamknęły się w sobie, zawijając się do środka.

Wziął je między palce i delikatnie dotykał, głaskał i miętosił.
Jak szmatkę.

W końcu oznajmił temu drugiemu, że sutki mi stwardniały, czym tak mnie zawstydził, że zamknęłam oczy.
Zamknięcie oczu - najlepszy sposób na pokazanie swojego wstydu.
Brakuje tylko Pieprzniętego Wodospadu.

Wiedziałam, że są to oznaki podniecenia.
Zamykanie oczu przez wstyd przy nieznanych ludziach, którzy bardzo wyraźnie okazują chęć zrobienia ci krzywdy, i twardnienie sutków przez pieszczoty gwałciciela? Jak dla mnie to oznaki jakichś zaburzeń...
I reakcja na zimno. Ale ćśś, to tajemnica. 

Bardzo drżałam z przerażenia, czułam takie wielkie poniżenie.
Obejrzyjmy to jeszcze raz. Wstyd, podniecenie, przerażenie, poniżenie. Kobieta zmienną jest.

Pamiętam wyraźnie, jak wsadził mi rękę pod spódniczkę i zaczął ugniatać uda.
Matko, kto by pomyślał, że ci wszyscy faceci to tacy zapaleni piekarze-amatorzy...
O, ona nagle pamięta wyraźnie? Od tego ugniatania jej się przypomniało czy co?

Byłam cała jak z kamienia, nie mogłam się ruszyć,
Różnica?
"Och, mała, spraw, żebym był twardy..."
"Spojrzała na ciebie Meduza. BAM! Zamieniasz się w kamień."
Teraz nie tylko on był twardy.

czułam jak serce głośno uderza. Jego głos brzmiał plugawo, gdy powiedział, że moja cipka zrobiła się mokra.
To naprawdę dziwne. Zazwyczaj, jak się mówi takie rzeczy, to brzmi to uroczo =='
No i widzisz, co narobiłeś, brzydalu? Biedna dziewczyna się posiusiała.
Zaraz, głos serca brzmiał plugawo? Jej własne serce tak brzydko się do niej odzywa? [klask] Niedobre serce!
Ona czuje dźwięki. Prawdziwa Mary Sue.

Wtedy położył mnie na łóżku i przywiązał ręce nad głową.
Razem z krzesłem?

Zdjął spódniczkę i bawił się jedną ręką moim sutkiem ssąc drugi.
Gwałciciel w spódniczce - może i praktyczne, ale chyba lekko nieprofesjonalne.

Młodszy wtedy wkroczył do akcji zsunął mi majteczki i zaczął lizać mi cipkę.
Ale to musi kominiarcznie wyglądać.

Próbowałam go odpędzić, ale on był silniejszy
Opędza się od nich jak od much i, jak widać, z podobną skutecznością.
Ja bym zaczął od tego, że ona była związana i z kamienia, poza udami - miękkimi jak ciasto.
Szczególnie że na moje oko to ona jest wciąż przywiązana do krzesła.
Może zaczęła prosić: "A kysz, a sio, proszę, idź już stąd..." i liczyła, że to podziała?

i chwycił nogi.
Swoje? I zaczął się turlać?
Może od łóżka.
No nie, od tego krzesła, bo wbijały mu się pod żebra.
 
Zaczęło mnie ogarniać wielkie podniecenie, więc próbowałam je ukryć za wszelką cenę.
Gdyby mogła, to by ukryła je za paskiem od spódnicy, ale tak to została jej tylko wszelka cena.

Nie mogłam się skoncentrować.
Odrabianie lekcji nie wchodziło w grę.
To brzmi tak, jakby grali w bierki.
Wciąż nie wie, czy pomalować sufit na biało czy na beżowo. 

Usiłowałam pomyśleć o czymś innym, jak bardzo nienawidziłam tych mężczyzn.
O tak, oni będą mnie rżnąć, a ja, żeby nie czuć podniecenia, będę myśleć, jak bardzo ich nienawidzę. Powodzenia, dziewczyno.
Ja bym pomyślała o lodach... albo nie. oO

Potężny facet zataczał językiem kółka po mych sutkach a ten drugi zaczął szybko uderzać językiem w mą łechtaczkę.
Jeszcze tylko gitara akustyczna i będzie wspaniały band jazzowy.

Usiłowałam ich zignorować, ale nie ma takiego sposobu, aby zapomnieć o ciepłej wilgoci miękkich ust napierających na łechtaczkę, ssących i całujących piersi.
Właściwie to liczenie baranków całkiem pomaga.
Raz, dwa... raz, dwa... raz, dwa... Shiro, nie pomaga!
Zaczynam się zastanawiać, komu ten napad sprawia większą przyjemność.
Mi na pewno nie.

Desperacko usiłowałam powstrzymać orgazm. Ale on z każdą chwilą zbliżał się nieustannie.
Niech sobie wyobrazi trener Beiste w stringach.
~wyje~
He's comin', he's comin'
He's here, have no fear
Stay by his side
And he'll take you for a ride



W końcu nie wytrzymałam i doznałam go, był głęboki i intensywny.
Jak masaż azjatycki w spa.
Może niech oceni w skali 1-5.

Poczułam się jak w niebie, a całym ciałem zawładnęły dreszcze. Gdy ocknęłam się z tego fantastycznego czucia obaj mężczyźni się śmiali. Ona przeżyła orgazm mówili i jak ci się podobało? Było fantastycznie, ale nie mogłam im przecież tego powiedzieć.
A czemu nie? Gwałciciele też chcą być doceniani.
Dlatego pochwal ich i pogłaszcz po główkach... albo może nie będę uprzedzać wydarzeń :D

Nie zdążyłam nawet odsapnąć a młodszy znów bawił się moją cipką. Wsadził mi jeden palec i poruszał powoli. Czułam lekki bul,
W takim razie łączymy się z tobą w bulu i nadzieji.
Tak, wróci do domu przy nadzieji ;)

ale podobało mi się to uczucie. Mimo wszystko chciałam żeby przestał, więc prężyłam się na wszystkie strony, aby wyjął palec.
Prężenie się - najlepszy sposób na okazanie swojej dezaprobaty.
A ja zawsze myślałam, że jak dziewczyna pręży się pod dotykiem moich palców, to jej dobrze. Mój Borze, ile ja dziewczyn zgwałciłam w takim razie! //Wszystkie dwie.// {><'''}
Ona sama nie wie, czego chce, bidulka. Tu włóż, tam wyciągnij... Takiej nie dogodzisz.

Lecz on zamiast przestać, wsadził drugi. Poruszał nimi coraz szybciej, a ja zaczęłam lekko pojękiwać. Wtedy starszy powiedział do młodszego, że ma się odsunąć.
No przecież nie do niej. "Hej, mała, nie wiem, jak to zrobisz, ale odsuń się od siebie."
Nie, to nie taaaak...
You're doing it wroooong!

Zdjął spodnie i położył się na mnie.
Bądź moją przytulanką...
Gdyby jakiś potężny facet uwalił się całym ciałem NA MNIE, to chyba zasztyletowałabym go palcem.
No ale ona przecież... Znaczy jej palec... Nie, wszystko mi się miesza T.T 
Akcja za szybko się rozwija?
 
Wsadził kutasa głęboko w moją cipę tak, że uciskał mi mocno łechtaczkę.
{wkłada całą swoją wiedzę o anatomii człowieka w próby wyobrażenia sobie tego}

To w końcu gdzie ona ma tę łechtaczkę? Bo próbuję to sobie zwizualizować, ale mi nie wchodzi.
{error} 

Ruszał się bardzo powoli. Pamiętam, że przycisnął policzek do mojego ramienia.
Niski ten potężny facet.
Albo krótki. 

Czułam twardość wypełniającą mnie od środka. Wbrew sobie zbliżałam się do kolejnego orgazmu.
Ona do niego wprost biegła. Z rozłożonymi ramionami.
I nogami.

Nie mogłam tego znieść, więc zaczęłam go błagać, aby mnie przeleciał i znów mi go dał.
//początek konstruktywnego komentarza// ... //koniec konstruktywnego komentarza//

W końcu zaczęłam się ruszać w rytm jego ruchów, pieprząc jego tak, jak on pieprzył mnie.
Ale to tak od tyłu czy jak, bo ja już nie wiem. Co myślisz, Shiruś?
Mnie nie pytaj, moja wyobraźnia przechodzi "Blue Screen of Doom". Gdzie jest support techniczny?!
W Indiach :3

Rżnęłam mężczyznę, który mnie gwałcił i bardzo mi się to podobało.
Ja wiem, że patrzenie na rzeczy z dobrej strony i takie tam pierdoły, ale czerpanie przyjemności z gwałtu to już naprawdę przesada.
To się nazywa syndrom sztokholmski.
Proponuję aŁtorce wejść w ciemny zaułek o późnej porze w obcisłych i/lub przykrótkich ciuchach i wysokich obcasach, po czym wysyłać buziaczki do każdego podejrzanie wyglądającego typa... BARDZO jestem ciekawa, czy wtedy wyobrażenie o gwałcie będzie się zgadzało z realnością...
Biorąc pod uwagę jej desperację, to jest spora szansa, że będzie się pokrywało...
Błagam was, nie podsuwajcie aŁtoreczce nowych pomysłów. 

Po paru minutach wytężonej pracy spuścił się we mnie,
Ciekawe, czy dostanie wynagrodzenie za swoją ciężką pracę.
A co z dodatkiem za pracę w ciężkich warunkach?
A ten drugi tylko stał i patrzył?
Czy stał to nie wiadomo...
http://www.beka.pl/txt_podwyzka_penisa.php

co spowodowało, że przeżyłam wspaniały orgazm. Wtedy zostawili mnie w spokoju i wyszli na jakiś czas. Byłam tak wyczerpana, że zasnęłam.
PO GWAŁCIE?! Ty powinnaś, kurwa, popłakiwać cichuteńko w kącie i drżeć o swoje życie... :/
Kiepscy z nich gwałciciele w takim razie.
Jeszcze powinien ją pocałować, przytulić i powiedzieć, że ją kocha. Gwałciciele zawsze tak robią.

Spałam parę dobrych godzin. Obudził mnie palec w mojej cipce, który musiał baraszkować tam od dłuższej chwili, bo znów byłam mokra.
Widzę błąd w dedukcji...
Wniosek: nie zasypiaj w obcym miejscu. 

Leżałam na brzuchu z lekko rozsuniętymi nogami.
Rozsuwane nogi. Dziewczyno, jesteś ikoną seksu.

Palec poruszał się lekko i dynamicznie. Odpowiedziałam na jego ruchy skurczami pochwy,
Po dłuższej chwili palcówki pochwa powiedziała: "Tak, stary, rób tak dalej."
W poważnych związkach najważniejsze są długie rozmowy.

co sprawiło mi wielką przyjemność.
Nie chcę się znów powtarzać, ale przyjemność podczas gwałtu jest raczej wątpliwa. 
Gwałt był za pierwszym razem, teraz to już przyzwyczajenie.
Powinność :D
Rutyna.

Chłopak zrobił jeszcze kilka suwów poczym zdjął spodnie i położył się na mnie. Palcami rozsunął wargi sromowe i powoli wszedł we mnie. Kilka pierwszych ruchów zrobił niczym badając moje zachowanie. 
Kilka pierwszych ruchów zrobił niczym XDDD
No to się dziewczyna rozczarowała.

Ale już po chwili wsuwał się głęboko. Powoli, mocno i rytmicznie.
...zrobię ci przyjemność i uznam to za oksymoron.

Dyszałam i krzyczałam, ale on nie przestawał tylko posuwał mnie mocno. Orgazm przeżyłam zaraz po tym jak wsadził mi swojego wielkiego ogiera.
O matko, już nigdy nie spojrzę na jazdę konną w ten sam sposó-ó-óóób! T___T

Rżnął mnie jeszcze przez jakieś 10 czy 15 minut, a ja jęczałam, krzyczałam i stękałam.
I rżałam.

Pamiętam, że gdy spuścił się, sperma wypełniła całą moją cipkę. Wtedy rozwiązał mi ręce i podał mi bluzkę i spódniczkę.
Oooch, jak miło z jego strony~! 
A do tego kominiarkę: "Masz, dziewczyno, zasłoń twarz, bo nie mogę na ciebie patrzeć."
Oni są szlachetniejsi niż Robin Hood i Janosik razem wzięci. 

Nie mogłam jeszcze złapać oddechu by zapytać o bieliznę,
No chyba sobie żartujesz =='
"A jak już podasz mi majtki, to byłbyś tak miły, żeby nalać mi lampkę wina i przygotować kąpiel?"
"Albo zmieniłam zdanie, najpierw je wypierz, potem mi podaj.

ale nie to było przecież najważniejsze.
A gdy wstałam, sperma wylała się i splamiła pościel. Och przepraszam jęknęłam. Nie szkodzi wypierze się machnął ręką gwałciciel.

Gdy ubrałam się i wstałam
A nie powinno być odwrotnie?

czułam jak sperma wypływa mi z cipki i spływa po udach aż do kolan. Wtedy zawiązał mi oczy i zaprowadził do samochodu.
Uczciwie poczekał aż sperma wypłynie, bo inaczej pobrudziłaby mu siedzenia?

Usiadł koło mnie i odwieźli mnie tam gdzie mnie porwali.
Mnie, mnie, mnie. A ego mnie przypadkiem nie przerasta? 
Ej, skąd ona wiedziała, gdzie jadą, z opaską na oczach?
Jeden wsiadł, dwóch pojechało. On się chyba rozmnożył przez pączkowanie.
Bo to był My, z Bożej Łaski Gwałciciel I. 

Wysiedliśmy z samochodu a ten drugi odjechał. Wtedy ten pierwszy mocno pocałował mnie z języczkiem mówiąc, byłaś świetna kotku i uciekł między budynki.
Zapomniał krzyknąć, że ją kocha.

Ściągnęłam szybko opaskę, ale sprawca już uciekł, a nie będę gonić go przecież w kozaczkach.
No przecież {facepalm}
Pardonnez-moi? o.O
Ja bym goniła, taki orgazm to skarb.
 
Cóż miałam zrobić zniewolona i zgwałcona wróciłam do domu.
Zawsze mogłaś pójść na policję, ale kto by się tam przejmował takim nic nieznaczącym epizodem.
Poszła obierać ziemniaki na obiad. Gwałt? Phi. 

Niedzielny poranek
Hmmm... wczoraj rano miałam wielką ochotę.
Tak, też czasem budzę się z dziką chęcią na czekoladowego batona.
Shiruś, to chyba nie o to chodzi... >>
Ona woli lody. 

Ledwo się obudziłam a już miałam potrzebę poczuć coś w cipce.
Już wiadomo, skąd się wziął ten list do Bravo o kaszance...
A ja zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie miałaś racji co do tego batona.

Zsunęłam majteczki i zaczęłam delikatnie się pocierać.
Lol, dostrzegam dziwną analogię do łososia... Chociaż nie, ona nie migruje w tym celu.
Nie! Dziecko, odłóż te kredki.

Już po kilku chwilach byłam wilgotna, jeden paluszek… och jak dobrze, drugi paluszek hmmm… to jest to co cipeczka kocha najbardziej.
Trzeci paluszek... fuck you. 
{KWIK}
Cipeczka kocha paluszki, peniski i wibratorki ~facepalm~

Zaczynam delikatnie nimi poruszać, odpływam z rozkoszy i nagle wchodzi mama! Udaję, że śpię i próbuję opanować oddech, serce mocno wali.
"Sorry, mamo, śniło mi się, że biegłam."

Mama mówi, że mam wstawać bo jest śniadanie. Myślę sobie, że to koniec zabawy, wyciągam paluszki i wstaję, ale jestem taka spragniona, muszę skończyć to co zaczęłam. Gdy mam wielką ochotę, a nie uda mi się jej zadowolić, myślę później o jakiś podniecających rzeczach przez cały dzień i nie mogę się skupić, jestem rozkojarzona a swędząca cipka ciągle daje o sobie znać.
Wystarczyłoby się umyć...
//wyobraża sobie to i owo aŁtorki krzyczące: "HALO! Tu jestem!"// ... oO
Iulunia. Jesteś dziwna. 

Zaczynam się ubierać, ale wznawiam moją zabawę, pocieram delikatnie rączką cipeczkę. Staniczek, bluzeczka… hmmm jak ubiorę spodnie to nici z zabawy, więc spódniczka i to krótka, bez majteczek. Schodzę na śniadanie,
Ona TEŻ jest MarySujką?!
I to ze skłonnościami do samogwałtu. I gwałtu zresztą też.

rodzice już kończą jedzenie. Wtedy mama mówi że idą z tatą do kościoła.
Nie ma to jak katolicka rodzina.
Bo ona nie jest świętobliwa, tylko świętojebliwa.

Gdy zaczynam jeść rodzice zaczynają szykować się do wyjścia. Zjeżdżam rączką w dół i zaczynam muskać swoją łechtaczkę… och jak dobrze. Gdy rodzice krzątają się w przedpokoju wsuwam pierwszego paluszka,
U mnie paluszki zawsze stoją w szklance na stole lub zostają w paczce.

po chwili słyszę jak zamykają się drzwi wejściowe. Wtedy mogę iść na całość,
A tu rodzice zrobili jej dowcip, otworzyli drzwi i zamknęli, a potem zaczaili się w przedpokoju, nasłuchując...
Na całość o nadgarstka? Łokcia? Barku? O...o

ale spódniczka nie pozwala mi rozsunąć mocniej nóżek więc jednym szybkim ruchem ściągam ją
Potraficie tak? Siedząc przy stole? XD

i zrzucam pod stołem. Zaczynam posuwać się dwoma paluszkami, och tak uwielbiam to. Cipeczka jest taka ciaśniutka, słyszę jej mlaskanie.
Buahahahahahahaah XDDD
Lubi paluszki na słono i tyle.
Te opowiadania miały być podniecające, taak...?

I nagle ktoś otwiera drzwi!
Rany, jakie zwroty akcji!

Zamieram, jestem tak przestraszona że nie mogę się ruszyć,
Mam nadzieję, że to tych dwoje od samochodu, ale...

to mama.
"Córeczko, chodź! Nie zapominaj, że ty także jesteś Dzieckiem Bożym!"

Mówi że zapomniała na ofiarę, wchodzi do pokoju, serce znów mi łomoce, ale siara myślę sobie. Błagam w głębi duszy oby nic nie zobaczyła, mama bierze pieniądze i wychodzi, na szczęście długi obrus mnie zasłonił…
(facepalm)

Gdy wyszła szybko zamknęłam za nią zasuwę i położyłam się aby na chwilę odsapnąć. Oby teraz nikt mi nie przeszkodził, zaczynam kontynuować zabawę, teraz mogę sobie pozwolić na trochę pojęczenia.
Też lubię się czasem bawić w "jęczenie". Szczególnie jak czytam takie opa.
Zaczynasz kontynuować? Oh, really?


Kilkanaście minut posuwania dwoma paluszkami i dochodzę do orgazmu… och co za uczucie. Leżę jeszcze przez chwilę aby ochłonąć, coś czułam że to będzie udany dzień.
Też coś czuję, ale zdecydowanie nie jest to orgazm ani nadzieja na udaną lekturę :/

Letnia historia
Te tytuły powalają =='

Pewnie nie mogliście się doczekać następnej notki co?
Taak, umieraliśmy ze znieciepliwienia... {przygotowuje sobie wiaderko}
Bring it. ~wiąże sobie stryczek~

mam do was takie pytanie apropo poprzedniego wpisu: czy przyłapano was kiedyś na zabawie?
Tak, mama kiedyś weszła, jak bawiłam się z chłopakiem, po czym się przyłączyła. Bardzo lubi grać w karty.

Mnie kiedyś przyłapała kuzynka gdy byłam młodsza i raz na wakacjach i to jedyne dwa razy kiedy osoba która mnie przyłapała wiedziała co naprawdę robię.
Czy jest na sali tłumaacz?!

Więc opowiem wam jak to się stało że zostałam nakryta. Zdarzyło się to w zeszłe wakacje, byłam wtedy z rodzicami nad morzem. Spaliśmy w wynajętym domku, taki mały trójkątny letniskowy domek.
Jak wygląda trójkątny domek?
Może jej chodzi o takie ze spadzistymi dachami do ziemi?
Ale to i tak jest graniastosłup...  

Rodzice wyjechali już z samego rana zwiedzać okoliczne miejscowości, to są nawiedzeni ludzie jeśli chodzi o zabytki.
Chrześcijanie, to i nawiedzeni.

Obudziło mnie słoneczko wpadające do mojego pokoju przez otware okno. Spałam nago, a że było bardzo gorąco postanowiłam się nie ubierać, przynajmniej do momentu aż wrócą rodzice. Zrobiłam sobie kanapki
Nago...? :/

i wyszłam je zjeść na taras. Jakoś zapomniałam że jestem nago i nie krępowało mnie to, może dlatego że nasz domek stał w samym rogu kempingu,
Kemping to pole namiotowe. Może dlatego sądziła, że jej domek jest trójkątny?
Jak dla mnie to zamiast siedzieć nad morzem ona powinna wrócić do szkoły i uważać bardziej na lekcjach geometrii... planimetrii.
Całej geometrii, bo żeby odróżnić planimetrię od stereometrii też trzeba się pouczyć. 

a taras wychodził wprost na las. Po prawej stronie tarasu kończył się ośrodek gdzie były gęste krzaki,
...w których czaiło się tych dwoje z samochodu :D
Czego ty się tak do nich przyczepiłaś?
No bo mnie nikt nigdy nie związał... poza węzłem małżeńskim.  

a po lewej kawałek dalej stał domek gdzie nie było widać żywej duszy. Usiadłam przy stoliku i zjadłam śniadanie, siedziałam tyłem do słońca które grzało mnie w plecy, wtedy stwierdziłam że to dobra okazja się poopalać.
Jej zdolności dedukcji przepełniają mnie zachwytem, naprawdę.
Powinna dawać korepetycje Sherlockowi Holmesowi. 

Po śniadaniu leżaczek, wtarłam w siebie oliwkę i już mogłam się opalać.
"Oliwkę"? Jak ona to ostro opisała! Nie powinno być "oliweczka"?

Chociaż nasmarowałam całe ciało
Patrzcie jaka wygimnastykowana, całe ciało natarła oliweczką.

nie myślałam o aspekcie seksualnym, po prostu się wysmarowałam i już.
Taaa...
Trzymajcie mnie, bo rodzi się we mnie potwór.
Chyba dorasta :D

Było bardzo gorąco, co jakiś czas ukojenie dawał lekki wiaterek. Słońce zaczynało prażyć coraz mocniej, promienie dotarły także do mojej cipki, było przyjemnie cieplutko.
Hahahahahaahahahahahah {kwiczy}
...
Siedziała w pozycji Lotosu na głowie?

Odruchowo rozwarłam jeszcze troszkę nóżki
Niezłe odruchy.
[choroba sieroca]

bo było naprawdę miło, do tego co jakiś czas ten chłodny wiaterek.
Ómieraaaaam...
Te zdrobnienia mnie dobijają. Shiro, możemy w końcu przestać analizować pisklęce hentajce?

W końcu rozszeżyłam nóżki aby słońce mogło ogrzewać moją pysię.
Moja wyobraźnia, która właśnie przedstawiła mi Frugo, niedługo wysiądzie {płacze}
Dajcie lupę, zaraz ją ogrzeję >D

Musiałam w takiej pozie przysnąć na jakiś czas. Obudziło mnie dziwne swędzenie w cipeczce, pomyślalam że na za długo wystawiłam ją na słoneczko na jeden raz.
Jajniki sobie przysmażyła?
Nie zauważyłam Shiro, która z pustą już buteleczką po wybielaczu znikała pomiędzy drzewami.

Chciałam ją lekko przetrzeć i zorientowałam się że cipeczka jest strasznie wilgotna.
No ba.

Gdy ją dotknęłam całe paluszki miałam mokre od śluzu.
Białe i lepiste... Jesteś pewna, że to śluz? ;)
W tle dwóch facetów w kominiarkach wsiada do samochodu: "Kocham cię!"

To byta nawet dobra okazja żeby się zabawić pomyślałam. Bez wachania wepchnęłam sobie jednego paluszka, och jakie to było wspaniałe, ale cipeczka była taka mokrusia że to było jej mało.
{pada na ziemię} A dla mnie to jest zdecydowanie za dużo...

Drugi paluszek to było już cudo. Zaczęłam nimi poruszać, czułam taką ciasnote w cipeczce, zaczęłam jęczeć. Pchałam paluszki do samego końca po czym wyciągałam je calutkie i znów zagłębiałam je w mokrusiej cipci, robiłam to bardzo szybciutko.
Siedem zdrobnień. Mamusiuuu... T___T

Czuam się zajebiście, ale wiedziałam że tym razem będę musiała nieźle pomęczyć cipeczkę aby osiągnąć orgazm. Zacisnęłam cipeczkę i zaczęłam z całej siły pchać w siebie dwa paluszki, robiłam to najszybciej jak umiałam, krzycząc przy tym bardzo głośno. Posuwałam się tak dłuższą chwilę
Chwilkę.
Chwilunię.

i zaczęłam dochodzić i nagle słyszę jakiś szelest na sąsiednim tarasie, stoi tam jakiś chłopak i widzi mnie, ale ja już dochodzę, zamykamm oczy i jeszcze przyśpieszam, chce orgazmu! Szybko chce orgazmu!
A ja chcę skończyć to czytać! Szybko chcę skończyć!
On też chce orgazmu? Matko, to jakiś ośrodek wypoczynkowy dla onanistów czy co?

Jeszcze chwilka, już go czuje zbliża się. Wkładam te paluszki z całej siły i wiem że niedługo będzie...
...LAJKONIK JUNIOR~!

Już go czuję tak, tak, tak, tóż przed orgazmem otworzyłam jeszcze oczy aby sprawdzić co robi ten chłopak, o kurwa on stoi kilka metrów odemnie.
Skomentowałabym to jakoś, tak, tak, tak, ale o kurwa nie mogę xD

W tym samym momencie doznałam orgazmu a moje ciało przeżyło falę rozkoszy, opadłam półprzytomna na leżak, nie mogłam się ruszyć, nic powiedzieć, nawet nie miałam siły wyjąć paluszków z mojej niuni..
To zabrzmiało już nawet nie dziecinnie, ale przerażająco pedofilsko O___O

Gdy się ocknęłam chłopaka już nie było, rozglądałam się po okolicy ale nikogo nie było w pobliżu. Ale siara on stał zaledwie 4 metry obok mnie i widział wszystko co robiłam,
Gdyby stał 4,5 metra od niej, widziałby już tylko kawałek, a w odległości 4,95 metra byłaby już całkowicie bezpieczna.

chciałam się zapaść pod ziemię...
...ale kurna, tam nie ma Internetu. Read more!